dzieci, włosy i praca...
lip
3
2012
Zmieniam pracę, jeszcze mogę tak powiedzieć, bo niedługo już zostanie mi tylko powiedzieć, że szukam.
W miniony weekend w ramach resetu po rzucaniu pracy mąż zabrał mnie na wyjazd, spotkałam sporo dawnych znajomych, świetnie się bawiłam, mimo że bardzo często pojawiał się temat moich włosów... Dawno tak wiele osób w tak krótkim czasie nie rozmawiało o tym czemu je obcięłam i czy teraz wyglądam lepiej czy wcześniej.
Dzieci... czemu tyle osób mnie o to pyta. Czy ludzie, którzy mają dzieci są zmuszeni do agitacji innych? Czy chcą żeby wszyscy żyli według ich scenariusza?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
ja sie kiedys w koncu zapytała czemu ciągle mi nakazują miec dzieci, usłyszałam ze to ich Obowiązek!! Miej dzieci jesli bedziesz chciała i wtedy kiedy bedziesz chciała. To tylko i wyłącznie Twoja sprawa.
OdpowiedzUsuńmój pierwszy komentarz się skasował, może i dobrze bo był zbyt impulsywny ;)
OdpowiedzUsuńDzieci na razie mnie nie rajcują za bardzo. Dlatego jakoś wyczuwam podstęp, może Ci którzy tak mi je wpierają po prostu zazdroszczą mi beztroski i wolności itp. I w myśl staropolskiej zasady "niech jej nie będzie tak dobrze" doradzają mi pieluchy i wrzaski...